#20 Co daje Ci powody do radości?

Cześć,

Zastanawiasz się czasami, czy istnieje pewna granica wieku, w której nie wypada już czuć się beztrosko? Czy dziecięca radość” zarezerwowana jest tylko dla dzieci? Kiedy ostatnio czułeś bądź czułaś prawdziwe szczęście? Czy w świecie, w którym z każdej możliwej strony otaczają nas negatywne informacje, potrafimy się jeszcze cieszyć? Zapraszamy Cię się do zapoznania się z dwudziestym wydaniem naszego newslettera – o różnych obliczach radości lub… jej braku. Przed nami sporo ciekawych statystyk i badań!

Będzie nam bardzo miło, jeśli polecisz nasz newsletter Twoim znajomym. Wystarczy, że wyślesz im ten link ze specjalnym formularzem: https://dev.seniore.pl/newsletter-dla-seniora/. Dzięki temu nasze bezpłatne treści będą docierać do jeszcze większej liczby osób!

🧐Czy na pewno jesteśmy narodem pesymistów?

Jeszcze niecałą dekadę temu, w badaniu CBOS, co czwarty respondent wskazał, że cechą charakterystyczną Polaków jest pracowitość, a aż 17% osób wskazało malkontenctwo, narzekanie, pesymizm, i roszczeniową postawę wobec życia. Tego typu badanie nie zostało jak dotąd powtórzone, ale naszą uwagę zwróciły inne statystki, które mogą sugerować, że dziś… jest już z nami nieco lepiej.

Od 2011 roku na zlecenie ONZ powstaje „World Happiness Report” czyli raport, który ocenia poziom szczęścia i dobrobytu mieszkańców różnych krajów na świecie. W najnowszym raporcie, z 2024 roku pierwsze miejsce zajęła Finlandia (niezmiennie od kilku lat), a tuż za nią uplasowała się Dania i Islandia. Co ciekawe jednak, wyraźny skok zaliczyła Polska – z 39 na 35 miejsce. To jeszcze nie wszystko! Zgodnie z raportem Europejskiego Urzędu Statystycznego (Eurostat) Polacy są drugim najbardziej zadowolonym z życia narodem Europy! Najwyższą lokatę zajęli Austriacy, a na ostatnim miejscu znaleźli się Bułgarzy. 

Z pewnością jesteśmy więc coraz szczęśliwsi i ma to związek m.in. z większym poczuciem bezpieczeństwa, stabilizacją finansową czy ogólnie rozumianym dobrostanem (w tym temacie polecamy Ci lekturę świeżo wydanego raportu Dobrostan Polek i Polaków”).

Radość jest jednak… bardziej subtelna. Wiąże się z tym co tu i teraz”, przeżywaniem przyjemności w chwili obecnej, bez wybiegania myślami w przyszłość lub rozpamiętywania przeszłości. Pytanie brzmi jednak, jak często pozwalamy sobie na te momenty zapomnienia?

Żyjemy po to, żeby żyć radością – mówił filozof Jacek Hołówka w rozmowie z Joanną Halszką Sokołowską – Człowiek, który nie żyje radością bez powodu, marnuje swoje życie. A w świecie nie ma dostatecznej liczby bodźców, sytuacji, okazji do tego, żebyśmy byli szczęśliwi i radośni. Zamiast tego ciągle wikłamy się w problemy (...) Ale co jakiś czas pozwalamy sobie na zapomnienie, zmazanie tego, kim byliśmy dotąd i czym możemy być w przyszłości – i na chwilę żyjemy chwilą. I jeśli wówczas stać nas na radość, to znaczy że najważniejsze rzeczy są załatwione.

[PRZECZYTAJ] Radość: to nie jest zagadnienie filozoficzne. Rozmowa z Jackiem Hołówką

Cały wywiad na temat radości z perspektywy filozofa, a także o tym, jak odróżnić radość od „dogadzania sobie” przeczytasz, klikając w przycisk poniżej.

📝„Najpierw obowiązki, potem przyjemności”

Jak często słyszałeś lub słyszałaś ten tekst w dzieciństwie? Jak często padał on z Twoich ust w stronę Twoich dzieci? Jak często powtarzasz go... sobie? Społecznie i kulturowo przekonuje się nas, że radość i zabawa są czymś gorszym niż pracowitość i wspinanie się na szczyt społecznej drabiny. A gdyby okazało się, że to właśnie codzienne radości dają nam motywację do działania, a w rezultacie – pozytywnie wpływają na nasze osiągnięcia w pracy, w szkole, w życiu prywatnym?

Radość każdego dnia jest po prostu niezbędna. Jest paliwem. I, jak to paliwo, daje nam napęd. Wyrzut endorfin. Mamy więcej energii do życia, większą kreatywność, otwartą głowę, sprawniejszy umysł. Człowiek spowity stresem, nieodczuwający przyjemności przestaje być twórczy, efektywny. Mózg gorzej funkcjonuje, bo energię wydatkuje na stres, myśli mniej klarownie, wolniej, płasko, mniej elastycznie, wyjaśnia psychoterapeutka psychoterapeutka Katarzyna Kucewicz w magazynie „Zwierciadło”.

Małe radości nie muszą być skomplikowane! Czasami wystarczy zapach świeżo zmielonej kawy. Chwila dla siebie przed pracowitym dniem. Spacer w ulubionym parku. Kilka lat temu firma Bupa Care Services przeprowadziła ankietę wśród 2000 Brytyjczyków, pytając ich, co sprawia, że czują się dobrze. Na pierwszym miejscu znalazło się… spanie w świeżo pościelonym łóżku. Kolejno ciepłe promienie słońca na twarzy i akt życzliwości od nieznajomego. Wniosek? Drobne gesty mają znaczenie!

Co ciekawe, akt życzliwości działa w obu kierunkach badania opublikowane w magazynie Psychological Science” wykazały, że regularne obdarowywanie innych utrzymuje nasz poziom szczęścia na dłużej niż regularne otrzymywanie podarunków.

[PRZECZYTAJ] „Radość z małych rzeczy daje nam napęd do życia” Joanna Derda

Serdecznie polecamy Ci cały artykuł w magazynie „Zwierciadło” na temat roli drobnych przyjemności i radości w naszym życiu. Znajdziesz w nim mnóstwo inspiracji do wprowadzenia od zaraz!

😔Zbyt piękne, żeby było prawdziwe?

Czy znasz ten stan, w którym świadomie „blokujesz” przeżywanie radości w obawie przed rozczarowaniem? To może być cherofobia, czyli strach przed odczuwaniem szczęścia lub przed sytuacjami, które mogłyby przynieść radość. Osoby z cherofobią unikają szczęśliwych momentów z obawy, że coś złego może się wydarzyć, gdy będą szczęśliwe. To zaburzenie ma wiele źródeł, często głęboko zakorzenionych w naszych doświadczeniach, wychowaniu i przekonaniach. Na przykład:

  1. Negatywne doświadczenia z przeszłości. Osoby, które doświadczyły traumatycznych wydarzeń w przeszłości, mogą kojarzyć szczęście z nagłymi, nieprzewidzianymi nieszczęściami.

  2. Wzorce rodzinne i wychowanie. Rodzice i opiekunowie mogą nieświadomie przekazywać dzieciom lęki i obawy dotyczące szczęścia. Na przykład, jeśli rodzice sami unikali radości z obawy przed „zapeszeniem” czy „karą od losu”, dziecko może przejąć takie przekonania.

  3. Osobowość i cechy charakteru. Osoby o perfekcjonistycznych tendencjach mogą bać się, że odczuwanie szczęścia odwróci ich uwagę od ważnych celów i zadań, prowadząc do błędów i porażek. Z kolei osoby z naturalnie wysokim poziomem lęku mogą być bardziej skłonne do unikania szczęścia, aby nie „prowokować” losu.

  4. Normy kulturowe. W niektórych kulturach szczęście i jego manifestowanie może być "postrzegane jako coś, co „nie przystoi” lub jest nieodpowiednie.

  5. Presja sukcesu: W dzisiejszym świecie sukces często mierzy się osiągnięciami zawodowymi i materialnymi niektórzy mogą czuć więc, że szczęście jest oznaką lenistwa lub braku ambicji.

  6. Społeczne oczekiwania. Media społecznościowe i presja, aby „wyglądać szczęśliwie”, mogą sprawić, że osoby z cherofobią czują się jeszcze bardziej niekomfortowo z odczuwaniem prawdziwej radości.

Cherofobia nie znalazła się w klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego DSM-5 jeśli czujesz jednak, że cherofobia dotyczy Ciebie lub kogoś bliskiego, warto poszukać wsparcia u specjalisty, który pomoże zidentyfikować źródła problemu i znaleźć odpowiednie strategie radzenia sobie z nim.

[PRZECZYTAJ] „Tańcząc. Rozmowy o kryzysie i przemianie” Bartłomiej Dobroczyński, Agnieszka Jucewicz

Jeśli czujesz, że coraz mocniej dotykają Cię różne kryzysy - zarówno te prywatne, jak i społeczne czy globalne - przeczytaj tę książkę. Darmowy fragment znajdziesz na stronie magazynu „Charaktery”. Kliknij TUTAJ, by przeczytać.

O czym w tym tygodniu przeczytasz w seniore.pl?


Dziękujemy! 

Życzymy Ci poszukiwania drobnych przyjemności każdego dnia. Jeśli chcesz podzielić się z nami Twoimi ulubionymi sposobami na przeżywanie radości, napisz do nas na adres [email protected] lub dołącz do naszej grupy na Facebooku

Do zobaczenia za tydzień!

Zespół seniore.pl

Seniore.pl

Mickiewicza 37/58, Warsaw

Poland

Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ Twój adres email znalazł się na liście subskrybentów serwisu seniore.pl.

Wypisz się

Sent by MailerLite